Lista 928 nazwanych szczytów w Tatrach Wysokich na które wszedłem w ciągu 42 lat wspinania.

OPISANYCH W PRZEWODNIKACH WHP, ARNO PUSKASA I IVANA BOHUSZA.

Nie chcę się za bardzo rozwodzić dlaczego akurat te obiekty wybrałem. Główną przesłanką było, aby były to szczyty o charakterze wspinaczkowym i wznosiły powyżej górnej granicy lasu czyli około 1650 m n.m.p.m. Jednak kilka grani schodzi niżej, jak przykładowo Limbowe Turniczki (Grań Młynarza), Turnia nad Kolebą (Świstowa Grań), Niżne Zamki – one mają jednak charakter wspinaczkowy. Mocno lub całkowicie zalesione są te, które odrzuciłem, na których zresztą również byłem. Są to:

  1. Roztocka Czuba (1425),
  2. Roztocką Turniczka (1536) ,
  3. Drygant (1481),
  4. Gronik (1576),
  5. Kopa pod Kwoką 1580, AP i IB)

Lista byłaby też dłuższa gdyby rozbić na większą ilość:

  1. Sławkowskie Mniszki – są dwa – może powinny się nazywać Wyżni i Niżni.
  2. Podufałe Mniszki – tak naprawdę można się tam doliczyć 5-7 turniczek, z których tak naprawdę jedna jest najwybitniejsza.
  3. Igły nad Drągiem – jest ich cztery i można by je spokojnie nazwać na zasadzie Skrajna, Pośrednia, Wielka i Zadnia

Podział na Grań Główną, Główne Odnogi i Granie Boczne wypracowałem wspólnie z Tomkiem Boruckim. Mój wybór, to dorzucanie szczytów „z okolicy grani” lub które znajdują się nie daleko miejsc na grani. W przyszłości może podział ten będzie inny – dzisiaj wygląda tak!

Wiem, że zaliczenie kilku obiektów, może wydawać się dyskusyjne – ale czy było go warto zamieszczać czy też pominąć, chętnie mogę porozmawiać – bo dlaczego Michałkowa Rówień a Sobkowa Rówień już nie? Czy Równia nad Kępą to wzniesienie? Czy Opalone (ok 1700), kończące Grań Kop Liptowskich czy to poniżej Opalonego Wierchu jest godne listy?
Ilość nazwanych obecnie szczytów w Tatrach Wysokich jest znacznie większa – sięga blisko 1100 obiektów. W dużej mierze są to nazwy z rejonów, które są opisane w przewodnikach Włodka Cywińskiego, opracowaniach Grzegorza Głazka. Z tej listy 1100 nie byłem tylko na kilkunastu turniczkach. Nogi jeszcze mnie niosą, płuca podają – mam nadzieję że niedługo skompletuje je wszystkie bez wyjątków!

Za wsparcie chciałem serdecznie podziękować mojej żonie Asi, moim synom Mikołajowi i Antkowi. Także partnerom, których przez 42 lata wspinania miałem kilkuset. Wszystko zaczęło się w 1979, gdy z Tomkiem Klimczykiem zdobyliśmy Żółtą Igłę i tak już poszło dalej. Kilku z nich niestety nie ma już wśród nas: Piotr Lose, Jacek Kozaczkiewicz, Ryszard Malczyk, Krzysztof Pankiewicz, Konstanty Miodowicz, Janusz Księski, Staszek Bagiński, Witold Sierpowski, Janusz Trytek, Staszek Kalita, Tom Ballard.

Przez wszystkie te lata wraz z Władkiem Vermessy tworzyliśmy zgrany zespół – razem byliśmy na większości z wymienionych tu szczytów.

Słowa podziękowania niech zechcą przyjąć wszyscy, z którymi w ostatnich latach wędrowałem po Tatrach: Kamila Watychowicz, Mariola Popińska, Michał Kasperczyk, Tomasz Opozda, Kacper Tekieli, Maciej Pawlik, Artur Kozak, Tadek Łoziński, Adam Pieprzycki, Paweł Tarnawski, Krzysztof Ficek, Arek Ceremuga, Krzysztof Rychlik, Michał Mountain, Damian Granowski, Robert Nejman, Tomasz Augustynek, Marcin Koszałka, Marcin Polar, Andrzej Piłat, Zosia Bachleda, Edward Kuro Liptak, Grzegorz Folta a także Adam Śmiałkowski…

Andrzej Marcisz

Lista razem z tym wstępem tu -klik.

Uzupełnienie:

Zgubione na liście turnie na których byłem, to Orla Baszta (pomiędzy Buczynowymi Czubami i Małą Orlą Turniczką), Koński Ząb, Rumanowy Mnich, Kazalnica (pod Złobistym) i Czarne Turnie w pobliżu Małej Koszystej.